Do zdarzenia doszło we wtorek, 10 marca 2026 roku, po godzinie 10:00. Patrol policji został wezwany na ulicę Jurajską we Włodowicach (powiat zawierciański) przez mężczyznę, który dokonał obywatelskiego zatrzymania kierowcy, który miał być pijany.
Obywatelskie zatrzymanie. Sprawca dwa dni później z wyrokiem
Świadek, który zatrzymał kierującego, powiedział policjantom, że jego uwagę zwróciła wolna i niepewna jazda Volkswagena, za którym jechał. Według niego sposób poruszania się samochodu wskazywał na to, iż jego kierowca może być pijany. Gdy tylko ten zjechał na parking, jadący za nim mężczyzna podążył za nim i wykorzystując odpowiedni moment – podszedł do niego i wyciągnął kluczyki ze stacyjki, uniemożliwiając dalszą jazdę. Następnie wezwał policję i oczekiwał na jej przyjazd przy samochodzie razem z zatrzymanym przez niego kierowcą.
„Świadek stwierdził, wyczuł alkohol od kierowcy. Jego przypuszczenia potwierdziły się. Badanie stanu trzeźwości wykonane przez policjantów wykazało u 40-latka – mieszkańca powiatu częstochowskiego – stężenie ponad 2,5 promila alkoholu we krwi. Okazało się także, że mężczyzna miał cofnięte uprawnienia do kierowania pojazdami i sądowy zakaz ich prowadzenia, którego złamanie to przestępstwo.” — powiedziała redakcji 24Zagłebie podkom. Marta Wnuk – Rzecznik Prasowy Komendy Powiatowej Policji w Zawierciu.
Dotychczasowa praktyka pokazuje, iż osoby objęte sądowymi zakazami prowadzenia pojazdów do tej pory absolutnie niczego sobie z tego faktu nie robiły. Po zmianie przepisów jest jednak szansa, że tym razem będzie inaczej.

Jak tylko zatrzymany mężczyzna wytrzeźwiał, został przesłuchany przez prokuratora i przyznał się do zarzucanych mu czynów. Prokuratura Rejonowa w Myszkowie wystąpiła do sądu z wnioskiem o skazanie bez przeprowadzania rozprawy (art. 335 kodeksu postępowania karnego), do czego Sąd Rejonowy w Myszkowie przychylił się. Już następnego dnia po zatrzymaniu mężczyzna usłyszał wyrok, to jest:
- kary jednego roku bezwzględnego pozbawienia wolności (za niedostosowanie się do zakazu prowadzenia pojazdów),
- grzywny 10 tysięcy złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej,
- nawiązki 12 tysięcy złotych na rzecz Skarbu Państwa (sąd nie mógł zasądzić przepadku pojazdu, gdyż ten nie był wyłączną własnością skazanego),
- pokrycie kosztów sądowych,
- dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się na nasz biuletyn informacyjny!
Więc jednak da się szybko procedować
Co w tym przypadku jest zaskakujące i optymistyczne, to fakt, że jednak jest sposób, by procedować szybko, a nie miesiącami. Tryb bez przeprowadzania rozprawy w przypadku przyznania się do winy, a wina ta nie budzi wątpliwości, możliwy jest na podstawie art. 335 kodeksu postępowania karnego, który tutaj zastosowano. Zastanawiające jest, dlaczego nie czyni się tego w innych przypadkach, jak na przykład w opisywanym przez nas niedawno, w którym sprawca także się przyznał.
Warto też przypomnieć, że od niedawna zaostrzono przepisy i obecnie kierowcom popełniającym przestępstwa drogowe znacznie trudniej jest unikać odpowiedzialności za swoje czyny, niż wcześniej.
Za niedostosowanie się do orzeczonych środków karnych (tu – sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych) grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności (art. 244 kodeksu karnego).
Od 29 stycznia tego roku obowiązują zaostrzone przepisy kodeksu karnego względem kierowców, którzy prowadzą pojazdy mimo orzeczonego zakazu. Teraz jego złamanie, z mocy prawa oznacza:
- dożywotnią utratę uprawnień,
- konfiskatę pojazdu lub nawiązkę na rzecz Skarbu Państwa w wysokości od 5 do 500 tysięcy złotych, jeśli pojazd nie był wyłączną własnością kierującego,
- karę bezwzględnego pozbawienia wolności, której zawieszenie może nastąpić tylko w naprawdę usprawiedliwionych przypadkach.
Za jazdę pod wpływem alkoholu grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat, a gdyby okazało się, że to recydywa (kolejne skazanie za to samo) podejrzanemu groziłaby kara pozbawienia wolności do 5 lat. Podobnie jest z jazdą pod wpływem innych środków odurzających (art. 178a § 4 kodeksu karnego).
Dodatkowo przy prowadzeniu w stanie nietrzeźwości przy stężeniu alkoholu we krwi powyżej 1,5 promila (lub powyżej 1 promila i jednoczesnym spowodowaniu wypadku) orzeczona zostaje konfiskata pojazdu lub nawiązka na rzecz Skarbu Państwa w wysokości od 5 do 500 tysięcy złotych (jeśli pojazd nie należał do kierującego).
W przypadku skazania grozi mu też grzywna na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym w wysokości od 5 tysięcy do 60 tysięcy złotych.
Za prowadzenie pojazdu bez stosownych uprawnień grozi też areszt, ograniczenie wolności albo grzywna nie niższej niż 1.500 złotych (art. 94 § 1 kodeksu wykroczeń).
Policja kolejny raz zwraca uwagę, że każdy nietrzeźwy kierujący stwarza realne zagrożenie przede wszystkim dla innych, postronnych uczestników ruchu drogowego. I choć działania funkcjonariuszy nakierowane są na ich wyłapywanie, nie zawsze się to udaje na czas. Mieliśmy tego dowód, kiedy pijany kierowca (także z zakazem prowadzenia pojazdów) doprowadził do kolizji w Sosnowcu.

Pomóż nam stworzyć najlepszy portal dla Zagłębia Dąbrowskiego. Weź udział w krótkiej ankiecie – odpowiedz na pytania. Z góry dziękujemy!
Może Cię zainteresować:

