Dotkliwy mandat dla pijanego rowerzysty. Dobrze byłoby wziąć się także za tych cyklistów, którzy jeżdżą bez wymaganego oświetlenia

Podczas nocnego patrolu funkcjonariusze drogówki zatrzymali do kontroli 47-letniego rowerzystę. Jak się okazało, przeczucie nie myliło policjantów, gdyż mężczyzna okazał się być pijanym. Za takie wykroczenie można stracić prawo prowadzenia… roweru (pojazdów silnikowych – już nie). Warto, by Policja przyjrzała się także innym przewinom cyklistów.

źródło: Komenda Powiatowa Policji w Zawierciu
Pijany rowerzysta w Zawierciu. 30 stycznia 2026.

Cyklista zwrócił uwagę mundurowych, patrolujących ulice miasta nocą.

Pijany rowerzysta nocą na skrzyżowaniu Zawiercia

Zdarzenie miało miejsce z czwartku na piątek, 30 stycznia 2026 toku, około godziny 1:00. Patrol drogówki zatrzymał mężczyznę, tuż obok budynku Starostwa Powiatowego w Zawierciu, na skrzyżowaniu ulic Jana Kasprowicza i Henryka Sienkiewicza.

Badanie alkomatem wskazało stężenie alkoholu w wydychanym powietrzu odpowiadające ponad jednemu promilowi we krwi. Jego rower został czasowo zabezpieczony, by uniemożliwić zatrzymanemu jazdę, a on sam ukarany mandatem w wysokości 2.500 zł.

To wykroczenie a nie przestępstwo. Lecz konsekwencje mogą być surowe

Po kilku latach obowiązywania zaostrzonych przepisów ustawodawca je nieco złagodził. Obecnie jazda rowerem w stanie nietrzeźwości jest wykroczeniem, bez względu na zawartość alkoholu we krwi. To różnica w porównaniu z prowadzeniem pojazdów z napędem mechanicznym – ich prowadzenie w stanie nietrzeźwości (powyżej 0,5 promila alkoholu we krwi) jest już przestępstwem. Lecz nie znaczy to, że konsekwencje są łagodne. Wysokość mandatu to 2,5 tysiąca złotych, a sąd może dodatkowo nałożyć zakaz prowadzenia… roweru. Co ciekawe – w takim przypadku wciąż można prowadzić pojazd o napędzie mechanicznym, jak samochód, tramwaj czy traktor. Jednak mimo wszystko – kara jest dotkliwa.
W przypadku spowodowania wypadku, w którym są poszkodowani inni niż sam sprawca, sytuacja się zmienia i wówczas sąd może zakwalifikować czyn jako przestępstwo, ze wszystkimi tego konsekwencjami.

Inaczej jest w przypadku jazdy rowerem w stanie po użyciu alkoholu, czyli przy jego stężeniu od 0,2 do 0,5 promila we krwi. Mandat wynosi wówczas 1 tysiąc złotych. Wciąż jednak taka osoba stanowi niebezpieczeństwo dla siebie, oraz – co ważniejsze – dla przypadkowych, postronnych osób.

„Osoba będąca pod działaniem alkoholu, która kieruje rowerem, stwarza duże zagrożenie na drodze. Pijany rowerzysta może zaszkodzić zarówno sobie, jak i przyczynić się do niebezpiecznych sytuacji, których skutki odczują inni uczestnicy ruchu.
Już niewielka ilość wypitego alkoholu wpływa na koordynację ruchową oraz refleks. Wystarczy lekkie zachwianie równowagi, aby wyprzedzający takich rowerzystów, chcąc uniknąć zderzenia z nimi, wykonali niebezpieczny dla siebie i dla innych manewr.
Alkohol i kierownica każdego pojazdu to niebezpieczne połączenie!
Nie wahajmy się zgłaszać podejrzanych sytuacji policjantom!” — przypomina Policja.

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się na nasz biuletyn informacyjny!

Kiedy Policja weźmie się za rowerzystów bez świateł na chodnikach, drogach dla rowerów i jezdniach dla wszystkich?

Choć dla piszącego te słowa rower jest głównym środkiem transportu przez cały rok, on sam widzi doskonale winy wielu rowerzystów. Jedną z najgorszych jest notoryczny brak prawidłowego oświetlenia po zmroku. I o ile takie przypadki na jezdniach ogólnych (czyli dla wszystkich – samochodów, motocykli, rowerów itd.) są rzadkością, o tyle na drogach dla rowerów, ścieżkach pieszo-rowerowych oraz chodnikach – to zjawisko notoryczne.

Równie częste są głupie tłumaczenia rowerzystów tak postępujących, gdy się im zwraca uwagę. Poza przypadkami agresji – które są skrajnością ale zdarzającą się jednak – najczęściej to wymówki, że przecież są na drodze dla rowerów albo – co szczególnie zdumiewające – na chodnikach (po nich wolno jeździć rowerami tylko w niektórych okolicznościach, które zazwyczaj nie zachodzą).
Otóż przepisy nakładają na rowerzystów obowiązek używania oświetlenia na drogach publicznych, a drogi dla rowerów i chodniki są częścią dróg publicznych! Rowerzysta, którego nie widać, jest zagrożeniem dla innych rowerzystów, o czym się już niejeden przekonał.

Dobrze, że Policja zwraca uwagę na nietrzeźwych rowerzystów, jak na przykład ten z Sosnowca, który był po prostu – mówiąc potocznie – nawalony. Czy jednak stróże prawa pochylą się w końcu i nad problemem z tymi, którym wydaje się, że ich przepisy dotyczące świateł oraz rozsądek – nie obowiązują?

Pomóż nam stworzyć najlepszy portal dla Zagłębia Dąbrowskiego. Weź udział w krótkiej ankiecie – odpowiedz na pytania. Z góry dziękujemy!

Sosnowiec-Sielec. Ulica Rzeźnicza. Zaparkował tam, gdzie sobie ktoś nie życzył? 3 gumy bez powietrza. 1 lutego 2026.

Może Cię zainteresować:

Kilkanaście samochodów w Sosnowcu bez powietrza w oponach tego samego dnia. Seryjny „przebijacz” czy przypadek?

Autor: Robert Lechowski

03/02/2026

Mandat Będzin

Może Cię zainteresować:

Pijany w sztok rowerzysta nie uniknął surowej kary. 2500 zł chyba go trochę otrzeźwiło

Autor: Katarzyna Pachelska

08/05/2022

Pijany rowerzysta zatrzymany w Dąbrowie Górniczej

Może Cię zainteresować:

Surowa kara dla pijanego rowerzysty z Dąbrowy Górniczej zgodnie z nowym taryfikatorem

Autor: Paulina Gałbas

04/05/2022

Sosnowiec Pogon Ul Orla Pijany Rowerzysta Zrodlo KMP Sosnowiec 2025 04 01

Może Cię zainteresować:

Dotkliwy mandat karny dla pijanego rowerzysty. 62-latek miał 2,5 promila alkoholu we krwi!

Autor: Robert Lechowski

25/04/2025

Reklama