Tragiczne w skutkach zatrucie miało miejsce w Strzyżowicach (gmina Psary, powiat będziński).
Starszy mężczyzna śmiertelnie zatruł się czadem
Służby zgłoszenie przyjęły o godzinie 21:37 w piątek, 30 stycznia 2026 roku. Po przybyciu na miejsce ratownicy zastali starszego mężczyznę (wiek około 70 lat), leżącego wewnątrz budynku, bez oznak życia. Podjęto próby przywrócenia mu czynności oddechowych, w tym tlenoterapię, resuscytację krążeniowo-oddechową i defibrylację. Żadna z nich nie przyniosła skutku. Obecny na miejscu lekarz stwierdził zgon.
„Mężczyznę znalazła w jednym z pokojów budynku jednorodzinnego jego żona po powrocie do domu. Służby zaalarmował ich syn. Przybyli na miejsce strażacy ewakuowali poszkodowanego i udzielili kwalifikowanej pierwszej pomocy. Wykonali też badanie miernikiem wielogazowym w budynki. Maksymalne wskazanie urządzenia wskazywało stężenie 1.800 ppm tlenku węgla w powietrzu, co stanowi bezpośrednie zagrożenie dla życia. Według wstępnych ustaleń pracujących na miejsce strażaków, źródłem czadu był kocioł centralnego ogrzewania na opał stały, najprawdopodobniej zasilany węglem (tak zwanym ekogroszkiem). Przyczyny wyjaśni dopiero policyjne dochodzenie z udziałem specjalistów. Nasze działania zakończyły się około godziny 23:40..” — powiedział redakcji 24Zagłębie Oficer Dyżurny z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Będzinie.
Ponadto zadaniem strażaków było zabezpieczenie miejsca zdarzenia.
W akcji wzięły udział:
- 1 zastęp strażaków z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Będzinie,
- 1 zastęp strażaków z Ochotniczej Straży Pożarnej w Strzyżowicach,
- 1 zespół ratownictwa medycznego Rejonowego Pogotowia Ratunkowego w Sosnowcu,
- 2 patrole z Komendy Powiatowej Policji w Będzinie.
Dwie śmiertelne ofiary przez dwa dni, czteroosobowa rodzina bliska tragedii
Wczoraj informowaliśmy o śmierci 24-letniej kobiety w Bytomiu z tego samego powodu. Tego samego dnia potruła się czadem czteroosobowa rodzina w Sosnowcu, w tym dwuletnie dziecko.
„W jednym z mieszkań budynku wielorodzinnego stwierdzono uwolnienie tlenku węgla. Pomiary straży pożarnej wykazały stężenie na poziomie 50 ppm. To nie jest dużo, ale pomiary miały miejsce już po przewietrzeniu pomieszczeń przez mieszkańców, którzy otworzyli okna. W tej sytuacji nie byliśmy w stanie stwierdzić, czy źródłem czadu był gazowy, przepływowy ogrzewać wody czy jeden z dwóch czynnych pieców kaflowych. Działania na miejscu zakończyliśmy o godzinie 23:01.” — powiedział nam kpt. Łukasz Marchewka – Zastępca Oficera Prasowego Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Sosnowcu.
To już 10. ofiara tlenku węgla w województwie śląskim w tym sezonie grzewczym, liczonym od 1 października 2025 roku. Straż pożarna informuje, że od tej daty odnotowano 587 zdarzeń związanych z emisją tlenku węgla w budynkach mieszkalnych, zaś 237 osób zostało poszkodowanych.
Co zrobić, by zapobiegać zatruciom?
Chcesz być na bieżąco? Zapisz się na nasz biuletyn informacyjny!
Tlenek węgla, zwany też czadem, to tak zwany cichy zabójca. Nie jest ani widoczny ani wyczuwalny, za to silnie trujący dla człowieka (a także zwierząt domowych). Nieco lżejszy od powietrza, dzięki czemu łatwo się z nim miesza i rozprzestrzenia. Powstaje w wyniku niepełnego spalania różnych substancji, a to zwykle ma związek z niedostateczną obecnością tlenu. Innymi słowy – jeśli w pomieszczeniu zamkniętym pali się ogień, to zużywa się powoli tlen, aż w końcu zacznie go brakować. Wówczas spalanie zaczyna być niepełne, a w jego wyniku tworzy się coraz więcej śmiercionośnego czadu.
Często jego obecność objawia się dopiero wówczas, kiedy zasłabniemy. Co zrobić, by się ustrzec od takich sytuacji?
- dbać o sprawność układu odprowadzania spalin ze wszelkich palenisk (kotłów węglowych, gazowych, kominków, pieców na opał stały itp.) – rury odprowadzające i kominy mają być szczelne na całej ich długości oraz drożne;
- dbać o napowietrzanie pomieszczeń, w których działają piece, kotły grzewcze itp.; okna lub drzwi nie powinny być bardzo szczelne, gdyż zasysany jest przez nie tlen niezbędny do prawidłowego spalania w paleniskach: gazu, węgla, drewna, brykietu, pelletu i czegokolwiek, czym opalamy; pomieszczenia należy też regularnie wietrzyć;
- zainstalować czujnik tlenku węgla, którego koszt jest relatywnie niewielki w stosunku do korzyści, które daje.
Gdzie występuje ryzyko zatrucia się czadem?
Poza sytuacjami ekstremalnymi, takimi jak pożary, z otwartym ogniem mamy do czynienia na co dzień najczęściej w urządzeniach takich jak:
- kuchenki gazowe (na gaz ziemny oraz propan-butan),
- kuchnie kaflowe na opał stały (węgiel, drewno),
- piece kaflowe na opał stały (węgiel, drewno),
- piece wolnostojące na opał stały (węgiel, drewno), czyli tzw. „kozy”,
- kominki na opał stały (drewno),
- kominki gazowe,
- kotły centralnego ogrzewania i podgrzewacze wody z otwartym paleniskiem zasilane gazem (zwane „junkersami”),
- kotły centralnego ogrzewania i podgrzewacze wody z otwartym paleniskiem na opał stały (węgiel, drewno, brykiet, pellet itp.),
- kotły centralnego ogrzewania i podgrzewacze wody z otwartym paleniskiem na olej opałowy,
- grzejniki wolnostojące zasilane olejem opałowym,
- grzejniki wolnostojące zasilane gazem propan-butan (z butli).
Eksploatacja każdego z tych urządzeń niesie ze sobą ryzyko wytworzenia się w pomieszczeniu zabójczego tlenku węgla. Przyczyny mogą być następujące:
- niesprawne urządzenie;
- niesprawny przewód odprowadzający spaliny (komin spalinowy – gdy urządzenie go wymaga);
- niesprawny przewód wentylacyjny pomieszczenia (komin wentylacyjny);
- nieprawidłowe wietrzenie (praca urządzenia przy braku dopływu powietrza z zewnątrz, czyli na przykład zamknięte drzwi i okna w łazience, kuchni lub pokoju, w której pracuje któreś z powyższych urządzeń; im mniejsze pomieszczenie, tym mniejszy zapas tlenu, a więc ryzyko większe.
Ryzyko występuje cały rok, ale zwiększa się dodatkowo w okresie jesienno-zimowym, kiedy używane jest któreś z powyższych urządzeń do ogrzewania wnętrz. Przez pozostałą część roku występuje wszędzie tam, gdzie podgrzewana jest woda do mycia się w którymś z takich urządzeń, a nawet w kuchniach, zwłaszcza niewielkich gabarytów, w których nie jest wietrzone w trakcie gotowania, a drzwi są zamknięte.
Pomóż nam stworzyć najlepszy portal dla Zagłębia Dąbrowskiego. Weź udział w krótkiej ankiecie – odpowiedz na pytania. Z góry dziękujemy!

