Śmierdzące rozlewisko i zanieczyszczony potok. Nieprawidłowości w odprowadzaniu ścieków przez przetwórnię drobiu Plukon wykazała kontrola

Inspektorzy ochrony środowiska poinformowali o wynikach kontroli w zakładach drobiarskich Plukon w Dąbrowie Górniczej. Potwierdziły się podejrzenia licznych nieprawidłowości, zaś przetwórnia może mieć poważnie ograniczone pozwolenie prowadzenia działalności w dotychczasowej formie. Nadal trwają postępowania prokuratorskie i innych organów.

»Plukon Katowice« sp. z o. o. (tak – swą dąbrowską spółkę holenderski właściciel naprawdę nazwał Katowice!) został ukarany mandatami przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Katowicach, który zapowiedział podjęcie dalszych działań względem przedsiębiorstwa. Te mogą skutkować kontrolami i dotkliwymi dla firmy decyzjami kolejnych instytucji.

Liczne nieprawidłowości w strzemieszyckiej przetwórni drobiu »Plukon«

W trakcie kontroli przeprowadzonej przez sprawdzono między innymi:

  • sposób oczyszczania ścieków,
  • sposób odprowadzania ścieków,
  • zgodność działań z pozwoleniem zintegrowanym
  • zgodność działań z pozwoleniem wodnoprawnym,
  • realizację obowiązków monitoringowych,
  • stan techniczny wylotu kanalizacyjnego
  • stan rowu odprowadzającego ścieki.
Kontrola ujawniła liczne nieprawidłowości naruszające przepisy i obowiązki wynikające z wydanych decyzji. Stwierdzono między innymi:
  • przekroczenia parametrów jakościowych ścieków określonych w pozwoleniu zintegrowanym,
  • nieprzekazywanie w wymaganych terminach wyników badań ścieków prowadzonych we własnym zakresie
  • niewłaściwy sposób eksploatacji wylotu kanalizacyjnego z zakładu,
  • niewłaściwe utrzymywanie rowu odprowadzającego ścieki.
Jednocześnie 8 maja 2026 roku Wydział Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego wszczął postępowanie w sprawie ograniczenia pozwolenia zintegrowanego dla zakładu. Materiał pokontrolny WIOŚ zostanie uwzględniony w postępowaniu. Urząd Miasta czeka jeszcze na wyniki kontroli Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w firmie.

Pozwolenie zintegrowane to obowiązkowa, całościowa licencja dla instalacji przemysłowych mogących powodować znaczne zanieczyszczenie środowiska. Zastępuje szereg pozwoleń cząstkowych (między innymi na emisje do atmosfery, na gospodarkę odpadami czy pobór wód) i opiera się na wymogu stosowania Najlepszych Dostępnych Technik (BAT – Best Available Techniques). Ograniczenie lub utrata takiego pozwolenia oznaczać może poważne utrudnienia w działalności zakładu.


Kontrole prowadzono w związku ze zdarzeniami z początku marca tego roku, kiedy w Strzemieszycach Małych pojawiło się cuchnące rozlewisko, zaś 5 tygodni później wody potoku Rakówka zrobiły się czarne. Firma stoi na stanowisku, że wskazane nieprawidłowości nie dowodzą, iż to ona odpowiada za oba zdarzenia.

Niezależnie śledztwo prowadzi prokuratura w kierunku ewentualnego zanieczyszczenia środowiska w znacznych rozmiarach (art. 182 kodeksu karnego).

Dąbrowa Górnicza-Strzemieszyce. Odpływ do potoku Rakówka. Marzec 2026
Dąbrowa Górnicza-Strzemieszyce. Odpływ do potoku Rakówka. Marzec 2026

Wielkie, cuchnące rozlewisko w Strzemieszycach Małych

Sygnały o duszącym fetorze zaczęły napływać do służb środowym wieczorem, 4 marca 2026 roku. Smród najbardziej dokuczał mieszkańcom ulicy Głównej, przy której znajduje się także zakład drobiarski. Jak się okazało następnego dnia, źródłem smrodu jest rozlewisko nieczystości w pobliżu miejsca, w którym droga wojewódzka nr 790 przecina się z taśmociągiem nadziemnym do kombinatu metalurgicznego ArcelorMittal (dawna Huta Katowice), w okolicach ulicy Koksowniczej.

Celem ustalenia źródła zanieczyszczeń miejski operator wodociągów przeprowadził test dymowy. Polega on na wpuszczeniu do rury u jej ujścia nieszkodliwego dymu i obserwowaniu miejsc, w których się będzie wydostawał. Komunikaty wskazały, iż miejscem tym był teren zakładów drobiarskich.

Z rozlewiska pobrano próbki do badania. Wykonano obszerną dokumentację fotograficzną, wykorzystując także dron, za pomocą którego przejrzano okoliczny teren z powietrza. Przeprowadzono także inspekcję rur za pomocą kamer wizyjnych, posiłkując się środkami barwiącymi.

Kontrolę przetwórni drobiu przeprowadził następnie Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Ta jednak nie ujawniła nieprawidłowości w działaniu zakładowej oczyszczalni ścieków. W rowie za ogrodzeniem zakładu nie było też śladów ścieków, które miałyby się z niego wylewać.

„Dzień później między innymi prowadzono działania za pomocą kamery, zadymiarki, dokonano barwienia kanalizacji. Pobrane zostały próby wody z różnych miejsc. Nieprawidłowości i jakiekolwiek konkluzje w tej sprawie mogą zostać wskazane dopiero po uzyskaniu wyników badań ścieków.” — powiedziała Gazecie Wyborczej Małgorzata Zielonka – rzeczniczka prasowa katowickiego WIOŚ.

W poniedziałek, 9 marca, Policja przekazała złożyła w prokuraturze wniosek o wszczęcie śledztwa, wraz z zebranym materiałem dowodowym.

Jak dowiedziała się Gazeta Wyborcza, przedstawiciele firmy drobiarskiej zaprzeczają, by byli źródłem zanieczyszczeń i żeby wspomniany test był w ogóle wykonany.

„Nasi przedstawiciele byli na miejscu. Nie odbyło się zadymienie, o którym informuje Urząd Miasta. Nam również zależy na wyjaśnieniu tej sprawy. Bo prócz nas dostęp do rury, którą spłynęły nieczystości mają też inne firmy i osoby prywatne.” — powiedziała GW Katarzyna Ponikiewicz – rzeczniczka prasowa spółki »Plukon«.

19 marca prezydent miasta zwołał zebranie Powiatowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, w którym uczestniczyli także przedstawiciele:

  • Dąbrowskich Wodociągów sp. z o. o.;
  • Państwowego Gospodarstwa Wodnego »Wody Polskie«;
  • Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Katowicach;
  • Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Katowicach;
  • Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Dąbrowie Górniczej;
  • Komendy Miejskiej Policji w Dąbrowie Górniczej.

W jego trakcie omówiono między innymi zasady i sposób kontrolowanego zrzutu części wody z rozlewiska do Rakówki.
Podjęto również decyzję o zabezpieczeniu rozlewiska przez strażaków z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Dąbrowie Górniczej i Dąbrowskie Wodociągi.
Przedstawiciele RDOŚ wyrazili zgodę na rozbiórkę tam zbudowanych przez bobry, które blokowały swobodny odpływ wody, co wkrótce uczyniono.
Ponadto przedsiębiorstwo wodociągowe odpompowało część zanieczyszczonej cieczy do beczkowozów i przewiozło je do obsługiwanej przez siebie oczyszczalni ścieków.
Aby ograniczyć zanieczyszczenia straż pożarna zastosowała rękawy sorpcyjne oraz słomę, które przechwytują nieczystości z powierzchni wody. Tak zbudowaną zaporę sorpcyjną, będącą filtrem, zlokalizowano na końcu rowu odpływowego, przed jego ujściem do Rakówki.

Działania z początku marca miały charakter doraźny. Rozlewisko zostało zabezpieczone, a zanieczyszczenia są w dalszym ciągu odpompowywane i neutralizowane na koszt miasta. Kluczowe dla trwałego rozwiązania problemu są jednak decyzje instytucji odpowiedzialnych za gospodarkę wodną, w tym pozwolenie na awaryjne przepompowanie wody i udrożnienie odpływu. UM nie uzyskał niestety na to zgody Wód Polskich, które odmowę argumentowały przekroczeniem norm jakościowych cieczy zalegającej w rozlewisku.

Działania pozwoliły obniżyć poziom wody w rozlewisku, lecz cześć zalegającego w nim mułu prawdopodobnie przedostała się do potoku, co spowodowało jego czarne zabarwienie. Obecnie hipoteza ta oraz prawidłowość podjętych działań są badane przez prokuraturę i WIOŚ.

Miasto poinformowało wówczas, że tropy wskazują na zakład drobiarski. Domniemany winny (czyli »Plukon«) zaprzeczył, by miał z tym cokolwiek wspólnego. Uruchomiono śledztwo prokuratorskie oraz inne służby odpowiedzialne za ochronę środowiska, które mają sprawę wyjaśnić.

Dąbrowskie władze wezwały firmę do podjęcia natychmiastowych działań jeszcze w marcu, to jest:

  • wstrzymania odprowadzania ścieków do gruntu do czasu oczyszczenia i udrożnienia rowu,
  • skierowania ścieków do miejskiej oczyszczalni
  • usunięcia nagromadzonych ścieków i osadów z rozlewiska w sposób bezpieczny dla środowiska,
  • przywrócenia prawidłowego stanu technicznego urządzeń i systemu odwodnienia.

Magistrat zagroził, że ich niespełnienie oraz dalsze naruszanie warunków zintegrowanego pozwolenia na prowadzenie działalności może stanowić powód ograniczenia lub cofnięcia pozwolenia na funkcjonowanie zakładu.

Niezależnie od tego Urząd Miejski wystąpił do służb środowiskowych o szczegółową kontrolę zakładu.

Dąbrowa Górnicza-Strzemieszyce. Odpływ do potoku Rakówka. Marzec 2026
Dąbrowa Górnicza-Strzemieszyce. Odpływ do potoku Rakówka. Marzec 2026

Czarne wody w Rakówce

Mimo podjętych działań, w czwartek, 16 kwietnia 2026 roku, mieszkańcy poinformowali służby o czarnej cieczy w potoku Rakówka. Na miejscu pojawiły się służby, w tym:

  • Centrum Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta Dąbrowa Górnicza,
  • Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Katowicach,
  • Komendę Miejską Państwowej Straży Pożarnej w Dąbrowie Górniczej.

W ramach działań między innymi pobrano próbki wody do badania. Za prawdopodobny powód zanieczyszczenia uznano jednak przedostanie się do rzeczki wody z rozlewiska, które powstało w tej okolicy półtora miesiąca wcześniej, nie zaś nowy wyciek z zakładów lub innego miejsca.

Dąbrowa Górnicza-Strzemieszyce. Odpływ do potoku Rakówka. Marzec 2026
Dąbrowa Górnicza-Strzemieszyce. Odpływ do potoku Rakówka. Marzec 2026

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się na nasz biuletyn informacyjny!

To nie pierwszy raz

W przeszłości Dąbrowa Górnicza prowadziła już postępowanie w sprawie zanieczyszczeń w okolicy. Wówczas ustalono, iż to właśnie zakład drobiarski był źródłem śmierdzących ścieków, które ostatecznie trafiały do potoku Rakówka, który płynie w pobliżu (to niewielki ciek wodny, który uchodzi do Bobrka w pobliżu granicy z Sosnowcem). Wtedy także Urząd Miasta Dąbrowa Górnicza złożył w prokuraturze zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

„Proszę nie łączyć tej sprawy z nami, bo wówczas owszem w tym samym miejscu znajdował się zakład drobiowy, ale to nie my za niego odpowiadaliśmy. Plukon dopiero później go przejął. Z naszych informacji wynika, że zapadł wyrok uniewinniający (nie zapadł – prokurator umorzył postępowanie – przyp. red.). Na terenie naszego zakładu działa nowoczesna oczyszczalnia. Dysponujemy pozwoleniem wodnoprawnym, upoważniającym do zrzutu wody z oczyszczalni do Rakówki. Systematycznie jesteśmy poddawani kontrolom, działami zgodnie z wymaganymi normami.” — mówiła dalej dziennikarzom GW rzeczniczka Katrarzyna Ponikiewicz.

Wszystko wskazuje na to, że prowadzone wcześniej dochodzenia nie były wyczerpujące, skoro śledztwo sprzed lat umorzono, a sytuacja się powtarza. Warto wspomnieć, że mieszkańcy skarżą się na smród w okolicy od dawna, zaś sprawa co jakiś czas przybiera na sile. Trudno jednak ocenić, czy wszystkie te przypadki mają związek ze ściekami, czy też fetor wydostawał się wprost z przetwórni, co jest bardzo charakterystyczne dla tego typu zakładów.

Pomóż nam stworzyć najlepszy portal dla Zagłębia Dąbrowskiego. Weź udział w krótkiej ankiecie – odpowiedz na pytania. Z góry dziękujemy!

Dąbrowa Górnicza-Strzemieszyce. Odpływ do potoku Rakówka. Kwiecień 2026

Może Cię zainteresować:

Dąbrowa Górnicza. Czarna Woda w potoku Rakówka w Strzemieszycach. Czy to nowy wyciek czy efekt tego z marca oraz czy winny jest zakład drobiarski?

Autor: Robert Lechowski

21/04/2026

Dąbrowa Górnicza-Strzemieszyce Wielkie. Budowa zbiornika retencyjnego wody opadowej z DK94 przy ulicy Oddziału AK Ordona. 25 marca 2026

Może Cię zainteresować:

Dąbrowa Górnicza. Zbiornik retencyjny w Strzemieszycach już odbiera wodę z DK94. Ma zakończyć okresowe podtopienia

Autor: Robert Lechowski

30/03/2026

Sławków. Oczyszczalnia ścieków przy ulicy Browarnej dla centrum miasta. Maj 2026

Może Cię zainteresować:

Nowa oczyszczalnia ścieków dla centrum Sławkowa ukończona. Prace opóźniły się o półtora roku

Autor: Robert Lechowski

21/05/2026

Reklama