Zdarzenie miało miejsce około godziny 10:40, we wtorek, 21 maja 2026 roku, na oznaczonym przejściu dla pieszych przez ulicę Małobądzką w Będzinie, na jezdni prowadzącej w kierunku Sosnowca.
Starszy pan za kierownicą uderzył w starszą panią na przejściu dla pieszych. Jest nagranie
„Ze wstępnych ustaleń wynika, iż 75-letni mieszkaniec powiatu będzińskiego, kierujący pojazdem marki Citroën, nie ustąpił pierwszeństwa 74-letniej mieszkance Będzina, która przechodziła przez oznakowane przejście dla pieszych. Pomimo prowadzonej akcji reanimacyjnej, kobiety niestety nie udało się uratować. Trwa analiza materiału dowodowego, w tym nagrania z rejestratora czyli tak zwanej kamerki samochodowej, która zarejestrowała przebieg zdarzenia.” — powiedział redakcji 24Zagłębie mł. asp. Marcin Szopa – rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Będzinie.
Policjanci zatrzymali kierowcy samochodu prawo jazdy uznając, iż prowadzenie przez niego pojazdów może zagrażać bezpieczeństwu na drogach. Poddali go też badaniu alkomatem – pomiar wskazał, że kierowca nie był pod wpływem alkoholu.
Przy wypadkach śmiertelnych obowiązkowo wkracza prokurator, a postępowanie może skutkować postawieniem sprawcy zarzutów karnych oraz skierowaniem do sądu aktu oskarżenia przeciw niemu.
„Na razie nie postawiono zarzutów mężczyźnie podejrzewanemu o przyczynienie się do śmierci kobiety. Konieczne będzie jego przesłuchanie, a na obecnie nie jest to możliwe, gdyż przebywa on w szpitalu. Ewentualne zarzuty mogą zostać postawione dopiero po przesłuchaniu oraz po wydaniu opinii biegłego specjalisty w zakresie wypadków drogowych. Ekspertyzę zleca się rutynowo, chyba że dowody okażą się wystarczające i nie będzie ona konieczna.” — powiedział redakcji 24Zagłębie prok. Bartosz Killian – rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu, która jest jednostką nadrzędną nad prowadzącą postępowanie Prokuraturą Rejonową w Będzinie.

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się na nasz biuletyn informacyjny!
Częstsze badania starszych kierowców? Opinia
Co prawda postępowanie jeszcze potrwa i nie należy wydawać jednoznacznych sądów na temat winy, lecz fotografie jednak sugerują, że wypadek zdarzył się na drodze o dobrej widoczności, w dobrych warunkach pogodowych. To każe się zastanowić nad tym, czy kierowca powinien prowadzić jeszcze pojazdy, skoro być może nie potrafił zauważyć dobrze widocznej pieszej. Taka dyskusja wraca zresztą każdorazowo, gdy zdarzy się coś na drodze z winy starszej osoby, jak choćby to dachowanie w sytuacji z pozoru zupełnie normalnej i bezpiecznej.
Jest oczywistym, że z wiekiem obniżają się nasze predyspozycje do prowadzenia pojazdów. Spadają: spostrzegawczość, refleks, zdolność do „ogarniania” co się wokół dzieje. Ale jak wyznaczyć granicę wiekową, skoro to proces ciągły? Nie jest przecież tak, że kończymy ileś lat i od tego momentu nagle się stajemy śmiertelnym zagrożeniem na drogach. Ten proces postępuje latami i co więcej – w różnym tempie u różnych ludzi, w dodatku w różnym wieku się rozpoczyna. Nie da się więc wyznaczyć sensownie wieku, od którego należałoby poddawać kierowców szczególnej kontroli – częstszym badaniom lekarskim, które byłyby w dodatku bardziej szczegółowe.
Niektórzy postulują, by w ogóle od pewnego wieku zakazać prowadzenia pojazdów mechanicznych. Na argumenty, że to byłaby dyskryminacja wiekowa, odpowiadają, że to pragmatyzm, bo dzięki temu byłoby mniej nieszczęść na drogach. Jest to oczywiście prawda. Można by pójść krok dalej – zakazać wszystkim ludziom prowadzenia pojazdów mechanicznych – wówczas byłoby jeszcze bezpieczniej.
Ktoś powie, że to populizm i popadanie w skrajności. Ja zatem zapytam – czy odbieranie prawa do prowadzenia pojazdu Nowakowi, który ma 80 lat i się świetnie trzyma oraz jest doskonałym kierowcą ,dlatego, że jego rówieśnik Kowalski nie powinien nawet prowadzić roweru obok siebie, bo zagraża to bezpieczeństwu innych – byłoby uczciwe?
A może niezabranianie ale zwiększone rygory byłyby uczciwe? Też nie. Przecież w tym samym czasie taki na przykład Grzegorz B., który rozjechał śmiertelnie siedzącego spokojnie na będzińskiej ławeczce starszego pana, nie byłby poddany takim restrykcjom, bo przecież wcale nie jest jeszcze tak stary. Mało tego – choć to człowiek nadużywający alkoholu, czego prawdopodobnym następstwem są poważne problemy z wątrobą a w konsekwencji zły ogólny stan zdrowia – prokuratura uznała to nie za okoliczność obciążającą, ale działającą na korzyść sprawcy! Po ewentualnym zaostrzeniu przepisów uciążliwości ze względu na wiek dotknęłyby wielu starszych a dobrych i zdrowych kierowców, natomiast dalej nie odsiewałyby takich Grzegorzów B.. Więc gdzie sprawiedliwość?
Ktoś powie, że skoro sam przyznaję, że wiek obniża zdolności do kierowania pojazdami, to jednak może warto wprowadzić większe obostrzenia, bo byłoby trochę bezpieczniej? Moim zdaniem nie tędy droga. Otóż jedynym jednocześnie skutecznym i uczciwym sposobem eliminacji z dróg kierowców zagrażających bezpieczeństwu są wysokie i bezwzględne kary za spowodowanie kolizji lub wypadku. Wówczas kierowca, którego sprawność i zdolność do prowadzenia pojazdów są niewystarczające, zastanowi się dwa razy, zanim wsiądzie za kierownicę ryzykując, że zrobi coś, co skończy się wielotysięczną karą. Ale nie tylko kierowca – także jego rodzina będzie miała o czym myśleć. I może wyperswaduje bliskim seniorce czy seniorowi wsiadanie za kółko, kiedy już czas, by odwiesić kluczyki do auta i przesiąść się na autobus.
Musimy zmienić myślenie, i przyjąć wreszcie, że prowadzenie pojazdu to wielka odpowiedzialność. Zaś ryzykowne zachowania – także polegające na bagatelizowaniu objawów starzenia się – wiążą się z dużymi konsekwencjami finansowymi. Nie tylko wielotysięcznym mandatem, ale i odszkodowaniem dla rodzin poszkodowanych. Tymczasem w mentalności niektórych policjantów, strażników czy „zwykłych”
ludzi – bycie osobą starszą, bycie kobietą, załatwianie samochodem jakichś specjalnych spraw (odwożenie do szkoły, jazda na komunię czy na przykład odwiedzanie grobów) – to okoliczności łagodzące. Przecież to nonsens!
Najlepszy przykład mieliśmy kilka miesięcy temu, kiedy starsza kobieta, jadąc na cmentarz, wjechała wprost pod rozpędzony tramwaj i od policjanta otrzymała... pouczenie. Zamiast eliminować kierowców, którzy swoim zachowaniem stawiają poważne wątpliwości co do ich predyspozycji, traktujemy ich szczególnie pobłażliwe. I jednocześnie myślimy w tym samym czasie, jakby tu uprzykrzyć życie wszystkim kierowcom, którzy ukończą 65 czy 70 lat – także tym, którzy prowadzą bezpiecznie.
Myślimy nad rozwiązaniem umiarkowanie skutecznym i całkowicie niesprawiedliwym, podczas gdy uczciwego i raczej nie mniej skutecznego (a może bardziej) stosować nie chcemy. No ale jak to powiedział Churchill – kiedy ludzie wykorzystają wszystkie złe rozwiązania, w końcu czasem zdarzy im się zastosować właściwe.

Pomóż nam stworzyć najlepszy portal dla Zagłębia Dąbrowskiego. Weź udział w krótkiej ankiecie – odpowiedz na pytania. Z góry dziękujemy!


![Samochód niesłyszących 75-latka i żony dachował [ZDJĘCIA] Będzin / Czeladź. Droga Krajowa nr 86. Zderzenie i dachowanie koło centrum handlowego. 16 maja 2025.](https://www.24zaglebie.pl/uploads/2024/_380x285_crop_center-center_82_line/Bedzin-Czeladz-DK86-ZderzenieDachowanie-Zrodlo_SP_ZOZ_RPR_Sosnowiec-2025_05_16-01.jpg)