Przez lata inwestycja pozostawała w zawieszeniu między planami samorządu Sosnowca a przebudową S1, za którą odpowiada rządowa Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. W tym czasie rozrastały się tereny gospodarcze, a kierowcy szukali alternatywnych tras dojazdu do ekspresówki, często kosztem mieszkańców spokojnych wcześniej osiedli. Dziś są porozumienie, dokumentacja i wniosek o zezwolenie na realizację inwestycji drogowej. Prezydent deklaruje też zabezpieczenie środków na pokrycie udziału miasta, wcześniej podobna deklaracja padła ze strony GDDKiA. Do rozpoczęcia robót wciąż jednak trzeba przejść kolejne procedury, a budowa również swoje potrwa.
Węzeł, łącznice i brakujące drogi. Są środki, ale czy w końcu się uda?
29 października 2026 roku Arkadiusz Chęciński poinformował o zabezpieczeniu przez miasto ponad 85 milionów złotych na inwestycję. Według jego zapowiedzi budowa ma przypaść na lata 2027–2031.
Za główną część przedsięwzięcia odpowiada Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. To rządowa instytucja, która na ten cel ma mieć zabezpieczone 485 milionów złotych, o czym informowała we wrześniu tego roku jedna z radnych wojewódzkich. GDDKiA ma oddzielny od miasta harmonogram, gdyż dotyczy on innego zakresu prac. Obejmuje między innymi przebudowę 5,9 kilometra drogi ekspresowej S1 w Sosnowcu i Mysłowicach, w tym węzła Porąbka, i budowę miejsca obsługi podróżnych. To wszystko w ramach większego zadania na trasie Dąbrowa Górnicza – Lędziny.
Budowa węzła Klimontów jest zadaniem znacznie wykraczającym poza sam węzeł, ale musi być ono również skoordynowane z pracami modernizacyjnymi na ekspresówce. Zakres inwestycji opisano w porozumieniu zawartym przez Sosnowiec i GDDKiA w listopadzie 2024 roku. Przewidziano rozbudowę około jednego kilometra S1, wraz z pasami włączenia i wyłączenia, budowę pełnego węzła drogowego i połączenie go z istniejącym układem drogowym miasta. Przebudowany ma być również wiadukt w ciągu S1, zaś jezdnia zostanie dostosowana do przenoszenia obciążeń 11,5 tony na oś. Ponadto przewidziano budowę lub przebudowę: odwodnienia wraz ze zbiornikiem retencyjnym, oświetlenia, ekranów akustycznych i kanałów technologicznych.
W porozumieniu rozróżniono, kto wykona poszczególne prace, a kto za nie zapłaci. GDDKiA ma zrealizować budowę węzła i przebudowę S1 wraz z wiaduktem, zbiornik retencyjny oraz pozostały układ dróg wskazanych w umowie. Miasto zaś poniesie istotną część kosztów powyższych zadań.
Sosnowiec sfinansuje także drogi łączące węzeł z terenami inwestycyjnymi, w tym drogę o łącznej długości 2 kilometrów (1.978 m) do strefy inwestycyjnej w Bobrku.

Korki, ciężarówki między domami i pusta dwupasmówka donikąd
W tej części Sosnowca rozwinęły się tereny gospodarcze, szczególnie w dwóch miejscach.
Po zachodniej stronie S1 to tereny dawnej fabryki domów, między ulicą Jedności a fragmentem dwujezdniowej drogi na granicy Dańdówki i Klimontowa, który wybudowano już kilkanaście lat temu. Niewiele używana (dochodzi do niej łącznik z terenów inwestycyjnych, ale nie jest to chętnie wybierane połączenie przez kierowców), latami przyciągała amatorów nielegalnych wyścigów. Istniejący fragment to około połowa planowanego łącznika z nowym węzłem na S1.
Po wschodniej stronie S1, na Bobrku, w rejonie ulic Logistycznej, Innowacyjnej i Inwestycyjnej, powstał rozległy teren zabudowany halami. To jedno z większych centrów logistycznych w Polsce, z magazynami i oddziałami dystrybucyjnymi światowych korporacji. Brak pełnego węzła z S1 sprawia, że ruch samochodów osobowych i ciężarowych rozlewa się na lokalne ulice, a ponadto dochodzi tu stosunkowo często do kolizji i wypadków drogowych.
Jednym z najbardziej obciążonych miejsc jest ulica Romualda Traugutta, która pozwala przekroczyć S1 pod wiaduktem, łącząc strefę gospodarczą Bobrka z Dańdówką. Kierowcy jadący na południe (Mysłowice, Tychy, Bielsko-Biała, Cieszyn) wykorzystują ją, by dostać się do węzła Sosnowiec Jęzor, co zwiększa ruch na ulicach Wojska Polskiego i Orląt Lwowskich na Niwce i Jęzorze.
Problem dotyczy również ruchu z północy (od strony Łodzi, Częstochowy i Dąbrowy Górniczej). Kierowcy zjeżdżają z S1 na węźle Porąbka, a następnie ulicami Zagórza (Teofila Lenartowicza i Ignacego Jana Paderewskiego lub Braci Mieroszewskich) i Klimontowa, Sielca oraz Dańdówki (11 Listopada) jadą do ulicy Traugutta, by dojechać na strefę.
Płynność ruchu cierpi na wszystkich wymienionych odcinkach, ale transport – w tym ciężki – najbardziej daje się we znaki właśnie mieszkającym przy ulicy Traugutta. To była kiedyś spokojna, wręcz wiejska droga, a teraz są tam korki, kurz i hałas - także dla zupełnie nowych osiedli, które przy niej niedawno powstały. Mieszkańcy okolic od dawna narzekają na ciężarówki pod oknami i pędzące furgony kurierów, wielominutowe oczekiwanie na wyjazd z posesji, zniszczoną nawierzchnię i niebezpieczne sytuacje z udziałem pieszych. Pojawiały się także skargi od dojeżdżających do pracy, między innymi na zapadającą się kostkę brukową, łaty na jezdniach i brak bezpiecznych dojść do zakładów.

22 lata planów i zapowiedzi. Czy po ponad 25 latach będą zrealizowane?
Plany połączenia ulicy 11 Listopada z drogą krajową nr 1 sięgają co najmniej czerwca 2004 roku. Wtedy to Rada Miasta Sosnowiec ujęła je w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Rok później lokalne media pisały już o budowie i możliwościach finansowania inwestycji.
Temat pojawił się także w 2006 roku przy okazji sprawy skomunikowania S1 z innymi ważnymi terenami, między innymi z »Euroterminalem« w Sławkowie (tak, ta sprawa też się ciągnie w nieskończoność).
W końcu Sosnowiec zbudował fragment dwupasmówki donikąd między ulicą Klonową a północną granicą dawnej fabryki domów. Od strony wschodniej kończyła się w polu, umożliwiając jednak wjazd z terenów gospodarczych. Z drugiej strony zaś kończyła się zaporami. Te zniknęły przy okazji przebudowy układu drogowego w rejonie skrzyżowania ulic 11 Listopada, Kornela Makuszyńskiego i Klonowej, kiedy powstało nowe rondo (obecnie noszące imię Żołnierzy Wyklętych), z którego powstał także zjazd na wspomniany odcinek drogi.
2017 rok to pierwsze porozumienie miasta i GDDKiA dotyczące budowy węzła na S1 i połączenia go z siecią dróg w mieście. To jednak nie zostało zrealizowane, między innymi przez wycofanie z umowy firmy, która miała przygotować dokumentację techniczną, a GDDKiA nie spieszyło się z wyborem nowego wykonawcy.
W 2020 roku sprawa ponownie stała się przedmiotem sporu. GDDKiA wskazywała na konieczność rozwiązania kwestii stacji paliw »Shell« przy S1, wokół której miało powstać miejsce obsługi podróżnych. Wymagało to dodatkowych uzgodnień, co władze Sosnowca uznały za kolejne odsuwanie inwestycji w czasie. Prezydent miasta skierował list do parlamentarzystów, a w Sejmie składano interpelacje w sprawie budowy węzła.
Pod koniec 2021 roku informowano o wyborze oferty firmy »Highway« na sporządzenie dokumentacji projektowej. Całość miała kosztować około 4 milionów złotych, z czego ponad 1,2 miliona przypadało na udział miasta. W lutym 2022 roku podpisano umowę na dokumentację przebudowy odcinka S1 między Sosnowcem a Mysłowicami. Ówczesne plany zakładały, że prace budowlane uda się przeprowadzić w latach 2024–2026. Tego harmonogramu także nie dotrzymano.
Kolejnym etapem było porozumienie podpisane w listopadzie 2024 roku. Uregulowało ono zasady przygotowania, realizacji i finansowania węzła oraz powiązanej z nim przebudowy drogi ekspresowej. Miasto zobowiązało się do aktualizacji dokumentacji i uzyskania zezwolenia na realizację inwestycji drogowej dla wszystkich zadań objętych porozumieniem.
We wrześniu 2026 roku informowano, że GDDKiA zabezpieczyło środki na swój udział w inwestycji, zaś obecnie władze Sosnowca poinformowały, że miasto ma zabezpieczone środki na sfinansowanie swojego udziału. Procedura przetargowa ma się rozpocząć na przełomie 2026 i 2027 roku.
Warto przy okazji zaznaczyć, że po stronie miasta jest budowa dróg dojazdowych.
Jedna część – ta łatwiejsza – to dokończenie dwupasmówki z Dańdówki do nowego węzła. Odcinek będzie przebiegać przez nieużytki, na których również powstanie sam węzeł po stronie zachodniej S1. Trudniejszą sprawą jest połączenie terenów inwestycyjnych w Bobrku z nowym węzłem po stronie wschodniej, gdyż na drodze stoi linia kolejowa.

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się na nasz biuletyn informacyjny!
Najpierw magazyny, za ćwierć wieku drogi (albo później)
Arkadiusz Chęciński przekonuje, że miasto było gotowe do inwestycji już około 8 lat wcześniej, ale poprzednie władze centralne miały nie być zainteresowane rozbudową S1. Krytycy władz miasta wskazują z kolei na wieloletnie opóźnienia i pytają, dlaczego wraz z rozwojem strefy gospodarczej nie powstało wcześniej wygodne połączenie z ekspresówką. Jednak przy tej okazji warto zauważyć, że za to odpowiadają również poprzednie władze samorządowe, dla których takie właśnie zagospodarowanie terenów w Bobrku było jednym ze sztandarowych projektów. Zresztą nazywano to wówczas Gospodarczą Bramą Śląska (tak, naprawdę poprzedni prezydent miasta forsował nazwę ze słowem Śląsk, w Sosnowcu!), co na szczęście się nie przyjęło.
Tymczasem strefa magazynowo-logistyczna stale się rozrasta i przez lata przybywały kolejne hale. A co za tym idzie – kolejne samochody, w tym ciężarowe. Pracownicy i mieszkańcy także dziś mają żal do miasta, że za rozwojem strefy nie nadążała i nie nadąża infrastruktura publiczna.
Dziś
są porozumienie, dokumentacja i deklaracja ponad 85 milionów
złotych z budżetu miasta. Nie oznacza to jeszcze, że roboty
rozpoczną się automatycznie w 2027 roku. Oficjalne dokumenty
określają podział prac i kosztów, ale nie wyjaśniają wprost,
jak wyliczono najnowszą deklarowaną kwotę ani jaka część
miejskiego udziału jest już zabezpieczona na kolejne lata. Kluczowe
będą decyzje administracyjne, przetarg i skoordynowanie budowy
węzła z przebudową S1.
Po dwóch dekadach od pierwszych dokumentów dotyczących połączeń drogowych w tej części Sosnowca pozostaje mieć nadzieję, że tym razem nie skończy się na dokumentacji, porozumieniu i kolejnej dacie przesuniętej w przyszłość. I że ćwierć wieku (a nawet więcej) od tamtej pory wystarczy, by tak wielkie skupisko centrów logistycznych miało godziwe połączenie z biegnącą tuż obok drogą.

Pomóż nam stworzyć najlepszy portal dla Zagłębia Dąbrowskiego. Weź udział w krótkiej ankiecie – odpowiedz na pytania. Z góry dziękujemy!
Może Cię zainteresować:

