Droga krajowa nr 94, zjazd z Dąbrowy Górniczej w kierunku Sosnowca. Noc z niedzieli na poniedziałek, 22 czerwca 2026 roku. Początek kalendarzowego lata. Niemal pusta droga. I bam!
Szybcy i wściekli na drogach Zagłębia czy zwykłe gapiostwo?
Co tam się dokładnie wydarzyło, nie wiadomo. Policja za winnego uznała kierowcę Volkswagena Golfa. To on wjechał tył innego samochodu (to chyba BMW serii 3, ale świadek nie miał czasu się przyjrzeć, zdjęcia wyszły poruszone, bo było bardzo ciemno, więc mógł się pomylić). Oczywiście nasuwają się od razu pytania – czy to on się zagapił lub jechał za blisko czy może kierowczyni BMW nagle przyhamowała? Tego się już pewnie nie dowiemy, ale praktyką w takiej sytuacji jest uznanie za winnego tego, który wjeżdża w tył poprzedzającego pojazdu.
Ukarany kierowca VW to 22-letni mieszkaniec powiatu będzińskiego. Dostał 10 punktów karnych i 2 tysiące złotych mandatu do zapłaty. Suma konkretna, bo dodatkowo zwiększy mu wydatki związane z odholowaniem i naprawą samochodu, po którym widać, że właściciel nie szczędził grosza na picowanie i sprawianie, by robił wrażenie. Przynajmniej na ludziach, na których takie rzeczy robią wrażenie.
Limit punktów karnych, po którym zatrzymane zostaje prawo jazdy, wynosi 24 punkty. Ale dla kierowców ze stażem do dwóch lat ten limit wynosi 20 punktów. Jeśli kierowca miał już jakieś punkty na koncie, to do zatrzymania uprawnień ten z pozoru niewielki incydent go bardzo przybliżył. I dobrze, bo być może będzie jeździć teraz uważniej.
Poszkodowaną jest 28-letnia mieszkanka także powiatu będzińskiego. Do naprawy ma tył swojego BMW, które także wygląda na auto, które miało robić wrażenie, o czym najdobitniej świadczy spojler wielkości ramy okna co najmniej do piwnicy.
W zdarzeniu uczestniczyły 3 osoby. Zespół ratownictwa medycznego przebadał wszystkich na miejscu. Nikomu nic się nie stało. Doszło jednak do wycieku płynów eksploatacyjnych na jezdnię, prawdopodobnie z Volkswagena.
Służby odnotowały zgłoszenie o godzinie 00:21, a w akcji brało udział Rejonowe Pogotowie Ratunkowe w Sosnowcu, patrol z Komendy Miejskiej Policji w Sosnowcu oraz zastęp z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Sosnowcu. Działania zakończyły się przed godziną 1:00.

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się na nasz biuletyn informacyjny!
Dla niektórych pewnie jest zaskoczeniem, że tym razem to nie osoba prowadząca stare, tuningowane BMW coś nawywijała (przynajmniej formalnie uznano ją za czystą), tylko inny kierowca. Ale tak po prawdzie – VW Golf, obok różnych modeli Audi, Hondy Civic, Forda Focusa czy służbowej Škody Octavii z turbodieslem pod maską – jakoś bardziej przyciągają kierowców zachowujących się mniej odpowiedzialnie niż inne auta (obserwacja własna ale dość powszechna). Cechy charakterystyczne to najczęściej (nie dotyczy aut służbowych):
- wielkie lotki (spojlery) na klapach,
- nakładki na progach, dokładki pod zderzakami,
- obniżone zawieszenia,
- szerokie i duże (często za szerokie i za duże) koła z bardzo niskim profilem opony,
- maski powleczone folią przypominającą panel włókna węglowego,
- brewki na przednich światłach,
- modyfikowane oświetlenie fabryczne i dodatkowe bajery świetlne,
- głośne, strzelające układy wydechowe, mącące spokojny sen mieszkańców nocą,
- głośne dudnienie basu odtwarzanej wewnątrz muzyki, która ciśnieniem akustycznym musi negatywnie wpływać na zdolności kontroli pojazdu prze kierowcę.
Do tego mamy charakterystycznie ubranych i zachowujących się kierowców oraz pasażerów, spotykających się gdzieś na parkingach, najczęściej pod »McDonalds« lub inną sieciówką typu fast food, ewentualnie w innym miejscu, gdzie się można pokazać.
Oczywiście prawie żadna z tych rzeczy nie jest nielegalna i nie może być ścigana. Nie można bowiem być pewnym, że osoby takie będą się niewłaściwie zachowywać. Ale chyba większość kierowców czy postronnych obserwatorów zauważyła, że kiedy widzi pojazdy i osoby mniej lub bardziej do powyższego opisu pasujące, to bardzo często stereotypy na temat ich zachowania na drodze potwierdzają się.
Jedynym wyjątkiem, za który powinno się ścigać z całą stanowczością i karać odbieraniem dowodów rejestracyjnych oraz wysokimi mandatami, są modyfikacje układów wydechowych, po których samochody stają się głośniejsze, w dodatku często strzelają z rury po nocach. Piszący te słowa trafia na takie przypadki codziennie i w każdej niemal miejscowości. Dlaczego zatem tak powszechne wrażenie, że Policja nie ściga posiadaczy takich aut skuteczniej?
A co do opisanego powyżej przypadku, który posłużył jako pretekst do tych dywagacji. Jeśli uczestnicy nocnego zdarzenia to czytają, niech odpowiedzą – o czym trzeba myśleć lub czym się zajmować, by doprowadzić do zderzenia dwóch samochodów na drodze, na której prawie nie ma ruchu o tej porze? I to w dodatku w miejscu, które same z siebie wymusza zwiększoną ostrożność (wjazd na drogę, biegnący po łuku).
Przepraszamy za jakość zdjęć, warunki nie pozwalały na lepszą.

Pomóż nam stworzyć najlepszy portal dla Zagłębia Dąbrowskiego. Weź udział w krótkiej ankiecie – odpowiedz na pytania. Z góry dziękujemy!
Może Cię zainteresować:


