Mieszkaniec powiatu będzińskiego został zatrzymany w czwartek, 8 października 2026 roku przez funkcjonariuszy Komisariatu Policji w Wojkowicach. Był poszukiwany w związku z przestępstwami na terenie okolic Wojkowic, których miał się dopuścić w ciągu minionego lata.
Terroryzował mieszkańców całego powiatu
Jak wynika z komunikatu prokuratury, katalog zarzutów obejmuje zarówno przestępstwa przeciwko mieniu i wolności człowieka, jak i przestępstwa drogowe i narkotykowe. Te ostatnie to nowość w portfolio podejrzanego, gdyż za pozostałe był już w przeszłości skazywany.
4 lipca 2026 roku w Strzyżowicach Artur G. – działając wspólnie i w porozumieniu z dwiema innymi osobami – miał użyć przemocy względem pokrzywdzonego, uderzając go w twarz. Gdy ofiara upadła, sprawcy mieli zabrać mu smartfon i smartwatch o łącznej wartości około 2.500 złotych.
9 lipca w Siemoni – działając wspólnie i w porozumieniu z inną osobą – miał ukraść dwa żeliwne włazy kanalizacyjne o łącznej wartości około 2.000 złotych, działając na szkodę miejscowego przedsiębiorstwa.
24 września w Wojkowicach podejrzany miał prowadzić samochód i nie zatrzymać się do kontroli policyjnej mimo wyraźnych sygnałów świetlnych i dźwiękowych wydawanych przez osobę uprawnioną.
Podczas powyższych trzech zdarzeń Artur G. miał każdorazowo prowadzić samochód mimo obowiązującego zakazu sądowego.
We wrześniu w Wojkowicach Artur G. miał zaatakować mężczyznę, w tym popchnąć go, uderzyć otwartą dłonią w twarz i kierować wyzwiska i groźby pobicia. Wszystko to, by ofiara przekazała mu 2.000 złotych.
W czasie od 7 sierpnia do września 2026 roku miał wielokrotnie sprzedawać innej osobie amfetaminę. Łączna ilość substancji miała odpowiadać co najmniej 67 działkom handlowym, a łączna wartość nielegalnych transakcji wynieść przynajmniej 2.700 złotych.
Chcesz być na bieżąco? Zapisz się na nasz biuletyn informacyjny!
Jest szansa, że więzienie będzie miał blisko domu
Po zatrzymaniu mężczyzna usłyszał od prokuratora Prokuratury Rejonowej następujące zarzuty:
- rozboju, co jest zagrożone karą więzienia od lat 2 do 15 (art. 280 § 1 kodeksu karnego),
- kradzieży, za co grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat (art. 278 § 1 kodeksu karnego),
- zmuszania przemocą lub groźbą karalną do określonego zachowania, za co grozi kara do 3 lat za kratami (art. 191 § 1 kodeksu karnego),
- niezatrzymania się do kontroli i ucieczki przed uprawnionymi organami, za co grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 (art. 178b kodeksu karnego),
- prowadzenia pojazdów mechanicznych mimo orzeczonego zakazu, za co grozi kara pozbawienia wolności do 3 miesięcy do 5 lat więzienia (art. 244 kodeksu karnego),
- handlu narkotykami, za co grozi kara pozbawienia wolności od 1 roku do 10 lat (art. 59, ust. 2 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii).
Pięć pierwszych z powyższych zarzutów dotyczy czynów popełnionych w warunkach recydywy, co podwyższa wymiar możliwych do zasądzenia kar. I tak, jeśli:
- sprawca popełnił podobne przestępstwo w ciągu 5 lat od poprzedniego i odsiedział co najmniej 6 miesięcy w więzieniu, to zasądzona kara musi być wyższa, niż dolna granica kary przewidziana przepisami i może być nawet o połowę wyższa od górnej granicy (art. 64 § 1 kodeksu karnego),
- sprawca popełnił podobne przestępstwo w ciągu 5 lat od poprzedniego (przeciwko zdrowiu i mieniu) i odsiedział co najmniej 1 rok w więzieniu, to zasądzona kara musi być wyższa co najmniej o połowę niż dolna granica kary przewidziana przepisami i może być nawet o połowę wyższa od górnej granicy (art. 64 § 2 kodeksu karnego).
Zatem najwyższa z kar za pojedynczy zarzut, która grozi Arturowi G., to 22,5 roku za kratami.
Podejrzany częściowo przyznał się do winy. Na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy w Będzinie 9 października 2026 roku aresztował tymczasowo podejrzanego na 3 miesiące. To czas, w którym śledczy powinni skierować do sądu akt oskarżenia. Gdyby jednak nie zdążyli, środek zapobiegawczy może zostać przedłużony przez sąd, ale musi o to ponownie wystąpić prokurator. Wniosek uzasadniono realną obawą bezprawnego utrudniania postępowania, w tym wpływania na świadków.
Postępowanie przygotowawcze jest nadal w toku. Przedstawienie zarzutów nie przesądza o winie podejrzanego, a o jego odpowiedzialności karnej rozstrzygnie sąd. Nie ma jednak pewności, że w razie skazania mężczyzna trafiłby do Zakładu Karnego w Wojkowicach, który znajduje się niedaleko od jego miejsca zamieszkania.
Pomóż nam stworzyć najlepszy portal dla Zagłębia Dąbrowskiego. Weź udział w krótkiej ankiecie – odpowiedz na pytania. Z góry dziękujemy!
Może Cię zainteresować:
Porwali, bili młotkiem i polewali wrzątkiem. Polscy gangsterzy kontra ukraiński złodziej
Może Cię zainteresować:
