Sukces ma wielu ojców, porażka jest sierotą – mówi znane powiedzenie. Potwierdza się za każdym razem, kiedy ktoś odnosi jakiś zauważalny szerzej sukces. Wówczas tłumy ludzi próbują się podpiąć pod ten sukces i przypisać choć część ojcostwa (bądź macierzyństwa). Za każdym razem wzbudza to moje obrzydzenie, kiedy prezydenci, burmistrzowie, radni, posłowie, senatorowie, ministrowie i inni politycy tworzą w mediach społecznościowych wpisy sugerujące, że mają cokolwiek wspólnego z sukcesem, do którego nie przyłożyli się ani trochę. Robią nawet tak ci, którzy przeszkadzali. I to bez względu na obóz polityczny, który reprezentują. Ba! Nawet niepolitycy – media, instytucje kultury, sąsiedzi, lodziarnie i kto żyw – próbuje zaistnieć poprzez błyszczenie światłem odbitym jakiejś gwiazdy, która nagle objawi swój blask.
Teraz nadszedł czas na drugi etap. Czyli na użycie czyjegoś sukcesu i wykorzystanie cudzego nazwiska do realizacji własnych interesów. Niekoniecznie czystych.
Maja Chwalińska a sprawa nowych mieszkań
Przypomnijmy
tym, którzy mniej interesują się sportem, co się ostatnio
wydarzyło. Otóż pochodząca z Dąbrowy Górniczej młoda
tenisistka objawiła się jako nowa gwiazda tego sportu, dochodząc
do finału French Open. To jeden z czterech najbardziej prestiżowych
turniejów tej dyscypliny na świecie. Rówieśniczka i koleżanka
bardziej dotąd znanej Igi Świątek, wcześniej raz tylko grała w
turnieju Wielkiego Szlema i szybko odpadła. Prawie nikt więc na nią
nie stawiał a tymczasem Dąbrowianka była o krok od triumfu na
paryskich kortach Roland Garros. Dziewczyna, która zmaga się z
depresją i której niekiedy brakowało pieniędzy na treningi,
zarobiła za swój występ miliony i przebojem weszła do elity
światowego tenisa.

Maja Chwalińska, która jako dziewczynka rozpoczynała przygodę z tenisem na kortach osiedla Kasprzaka w dąbrowskim Gołonogu, nie trenuje jednak w Dąbrowie Górniczej, a w Bielsku-Białej. O powodach tego stanu rzeczy pisaliśmy tutaj.
Wspomniane korty tenisowe powstały jako część osiedla wybudowanego dla pracowników ich rodzin przez dawną Hutę »Katowice«. Zostały przejęte przez miasto w roku 2007 i oddane w dzierżawę. W takiej formie były w posiadaniu prywatnych podmiotów do 2017 roku, a w tym czasie powstała tam nawet kopuła w technologii pneumatycznej, która pozwalała korzystać z kortów niezależnie od pogody. Jak się jednak okazało, nie było wystarczająco wielu chętnych, by korty się utrzymały, stąd wycofanie się dzierżawców. Dąbrowa Górnicza utrzymywała funkcjonujący obiekt jeszcze przez 5 lat samodzielnie. W 2022 roku podjęto decyzję, iż zostanie zamknięty ze względu na brak zaplecza oraz konieczność remontu. Korty nie są używane zatem od 4 lat.
Zdecydowano też, że lepszym niż Gołonóg miejscem do uprawiania tenisa będzie park Zielona. Z kilku powodów, wśród których najważniejsze to:
- istnienie zaplecza (szatnie, sanitariaty itd.),
- całoroczna obecność personelu (pracowników Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji),
- możliwość budowy nowoczesnych kortów bez ograniczeń wynikających z remontu dotychczasowych.
Korty oddano do użytku w ubiegłym roku, zapewniając mieszkańcom możliwość bezpłatnego korzystania w trakcie letnich wakacji. Informowaliśmy o tym szczegółowo tutaj.
W związku z powstaniem nowego obiektu oraz potrzebami rozwijania budownictwa mieszkaniowego radni zdecydowali o przeznaczeniu terenu po dotychczasowych kortach w Gołonogu pod inwestycję realizowaną w formule Towarzystwa Budownictwa Społecznego (to nie jest tak zwana firma deweloperska; to coś w rodzaju hybrydy samorządowo-prywatnej). Szczegółowo o tym, co ma powstać i z czym się wiąże formuła TBS także szczegółowo informowaliśmy tutaj.

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się na nasz biuletyn informacyjny!
Mimo tego, że nowe korty powstały już rok temu a o planach przeznaczenia terenu po dotychczasowych wiadomo także od kilku miesięcy, awantura wybuchła dopiero teraz, wraz z sukcesami sportowymi tenisistki z Dąbrowy Górniczej. Dlaczego? Cytując klasyka – nie wiem, choć się domyślam.
Szczególnego rozgłosu sprawie dodał powstały kilka dni temu mural. Stworzył go na murze przy nieczynnych kortach artysta graffiti pod pseudonimem Kawu. Przedstawia wizerunek Mai Chwalińskiej z dzieciństwa podczas gry.
Chce tylko grać w tenisa, ale inni chcą grać nią
Temat podchwyciło mnóstwo osób, a przez media społecznościowe przetacza się wręcz burza. Pewnie byłaby jeszcze większa, gdyby nie to, że temat trafił w czerwcówkę, czyli dla wielu czas wolny, który poświęcili na wyjazdy. Szczególnie chętnie eksploatują go politycy lokalni i działacze niechętni władzom Dąbrowy Górniczej oraz opozycyjni radni. Powstała nawet inicjatywa wiecu przeciw likwidacji pozostałości kortów w Gołonogu i budowie tam bloków.
Czy można powiedzieć, że to inicjatywa wyłącznie polityczna? Oczywiście nie. Wśród osób poruszonych tematem przeważają zwyczajni ludzie, którzy uwierzyli, że budowa bloków w miejscu nieczynnych kortów to pożegnanie szans na „kolejną Maję Chwalińską” w przyszłości, na rozwój sportowy dzieci i młodzieży i wreszcie – to niszczenie dziedzictwa miasta.

Wiem, że tą opinią narażam się na falę negatywnych komentarzy pod moim adresem, że wspieram władze, że pewnie mi zapłacili i inne, jeszcze gorsze rzeczy. Otóż nic bardziej mylnego. Każdy, kto czytuje 24Zagłębie wie, że o schlebianiu władzom jakiegokolwiek samorządu w moim wydaniu nie ma mowy. Raczej należę do ludzi, którzy się samorządowcom narażają i którzy woleliby, bym zajął się czymś innym niż dziennikarstwem. Powiem więcej – jestem nawet bardziej krytyczny, ale doba ma za mało czasu, by o tym wszystkim napisać. Także nie podobało mi się to podpinanie wielu w mieście (i poza nim) pod sukcesy Mai Chwalińskiej. Uważam, że jest to po prostu nie fair, bo za sukcesem tenisistki stoją tylko ona, jej bliscy, trenerzy i inne osoby, które jej realnie pomagały. Ale nic a nic nie ci, którzy próbowali i próbują się w blasku tego sukcesu ogrzewać. Nie mogę jednak tym razem oprzeć się wrażeniu, że obecna akcja to nie oddolne działanie na rzecz słusznego celu ale inspirowana akcja polityczna.
Zapewne jest to niespodziewana lekcja dla młodej wciąż Dąbrowianki, jak łatwo stać się przedmiotem polityki nie angażując się wcale w politykę.
Pomóż nam stworzyć najlepszy portal dla Zagłębia Dąbrowskiego. Weź udział w krótkiej ankiecie – odpowiedz na pytania. Z góry dziękujemy!


