W środowy ranek, 25 lutego 2026 roku, doszło do bardzo poważnie wyglądającego zdarzenia na drodze wojewódzkiej nr 796, w pobliżu wsi Wysoka w gminie Łazy (powiat zawierciański).
Zderzenie z ciężarówką, a potem dachowanie
Służby przyjęły zgłoszenie o zderzeniu i dachowaniu około godziny 9:10. Jak wstępnie ustalili policjanci, kierujący samochodem Peugeot Partner doprowadził do zderzenia z ciężarówką Renault, w wyniku czego prowadzony przezeń pojazd dachował i wpadł do rowu.
Według relacji świadków pierwszej pomocy kierowcy pojazdu po dachowaniu udzieliły osoby, które przejeżdżały drogą, zanim na miejsce dotarły służby. Dwóch mężczyzn zatrzymało się i pomogło wyciągnąć go z samochodu, natomiast kobieta z innego pojazdu wstępnie go opatrzyła.
Kiedy na miejsce dotarła karetka Rejonowego Pogotowia Ratunkowego w Sosnowcu, zespół ratownictwa medycznego udzielił poszkodowanemu dalszej pomocy. Jak się okazało, nie poniósł on istotnych obrażeń.
Według ustaleń pracujących na miejscu policjantów to właśnie kierujący niewielkim dostawczakiem doprowadził od zdarzenia.
„Mandatem w wysokości 1020 złotych i 10 punktami karnymi ukarany został kierujący Peugeotem, który nie dostosował prędkości do panujących warunków na drodze i doprowadził do zderzenia z ciężarowym Renalult. To 55-letni mieszkaniec Zawiercia. W zdarzeniu nie było innych poszkodowanych.” — powiedziała redakcji 24Zagłębie podkom. Marta Wnuk – Oficer Prasowy Komendy Powiatowej Policji w Zawierciu.
W akcji brała udział również straż pożarna, która zabezpieczała miejsce zdarzenia oraz usuwała uszkodzony samochód z rowu.
Od zdarzenia do zakończenia akcji, czyli do około godziny 10:30, droga była nieprzejezdna w obu kierunkach.
Zważywszy na wiek samochodu można wnioskować, że nie był ubezpieczony w ramach tak zwanego auto casco, a więc dodatkowym kosztem dla kierowcy będzie utrata pojazdu. Nie będzie bowiem już raczej opłacało się go naprawiać i skończy on na złomie. A nawet gdyby właściciel zdecydował inaczej, to naprawa będzie bardzo droga.

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się na nasz biuletyn informacyjny!
Noga z „gazu”? Byle nie gwałtownie
Policja apeluje o ostrożność. Dołączamy się do apelu i zwracamy uwagę, że panujące obecnie warunki pogodowe są szczególnie niebezpieczne. Czas odwilży i pogoda typowa dla przedwiośnia skłania czasem kierowców do szybszej jazdy, niż zimą. Zapominają oni przy tym, że nadal jest ślisko, zwłaszcza że temperatury przygruntowe często utrzymują się na niskim poziomie. Jednak nawet niezamarznięta woda też sprawia, że nawierzchnia jest śliska. Do tego na jezdniach często zalegają resztki pozimowego błota, co sprawę dodatkowo pogarsza. Wieloletnie doświadczenie uczy, że w takich warunkach zdarza się więcej kolizji i wypadków, niż w typowo zimowych.
Warto też zwrócić uwagę, że powtarzane często w mediach hasło „noga z gazu”, może być źródłem poważnych kłopotów. Gdy mamy bowiem do czynienia ze śliską jezdnią, wówczas gwałtowne zdjęcie nogi z pedału przyspieszenia może doprowadzić do niekontrolowanego poślizgu. „Gazu” nie należy ujmować gwałtownie, podobnie jak nie należy gwałtownie hamować, o ile nie zmusza nas do tego sytuacja nagła. Zalecane jest łagodne operowanie pedałami.

Pomóż nam stworzyć najlepszy portal dla Zagłębia Dąbrowskiego. Weź udział w krótkiej ankiecie – odpowiedz na pytania. Z góry dziękujemy!
Może Cię zainteresować:
Dachowanie na DK94 w Sosnowcu w okolicy „Castoramy”. Dwie osoby poszkodowane [ZDJĘCIA]
Może Cię zainteresować:
