On chciał wrobić swojego brata a ona – swoją siostrę. Brak podobieństwa tłumaczyła… medycyną estetyczną!

Nie przestaje zadziwiać ludzka wiara w skuteczność własnych kłamstw w czasach, kiedy weryfikacja jest tak łatwa. Jeszcze bardziej zdumiewa, że takie „buty szyli” swoim najbliższym, byle tylko nie ponieść konsekwencji własnych czynów. Teraz będą mieć prawdopodobnie wyroki – a to nie pomaga w karierze zawodowej.

źródło: Komenda Powiatowa Policji w Będzinie
Policja. Radiowóz. Drogówka.

Obie sytuacje miały miejsce na terenie powiatu będzińskiego. W obu – w błąd co do swojej tożsamości próbowały wprowadzić osoby z sądowymi zakazami prowadzenia pojazdów. Liczyły zapewne, że jakoś się z rodzeństwem dogadają, gdyby przekręty wyszły. No ale nie wyszły, zaś poza prawdopodobnymi karami pieniężnymi – nieudolni „cwaniacy” będą jeszcze mieć najprawdopodobniej wyroki. A zaświadczenie, że się było karanym, nie jest dobrze widziane przy zatrudnieniu.

To nie ja, to mój brat!

42-letni mieszkaniec Wojkowic wpadł podczas rutynowej kontroli drogowej przy ulicy króla Jana III Sobieskiego w tym mieście, kiedy prowadził swojego Opla w niedzielny poranek, 22 lutego 2026 roku.

„Kierujący pojazdem mężczyzna oświadczył policjantom, że nie posiada przy sobie dokumentu tożsamości i podał swoje dane ustnie. Podczas weryfikacji w policyjnych systemach informacyjnych mundurowi porównali wizerunek mężczyzny ze zdjęciem znajdującym się w bazie danych. Wygląd kontrolowanego nieco odbiegał od wizerunku widniejącego w systemie. Mundurowi zaczęli drążyć temat, a mężczyzna tłumaczył to przebytą chorobą. (…) W trakcie dalszych czynności mężczyzna przyznał, że posłużył się danymi swojego brata, ponieważ sam nie może prowadzić pojazdów.” — czytamy w komunikacie Komendy Powiatowej Policji w Będzinie.

Funkcjonariusze sprawdzili w rejestrach, iż prawo jazdy, wydane mężczyźnie w 2018 roku, zostało zatrzymane, a następnie zostało unieważnione przez Starostę Będzińskiego we wszystkich kategoriach pojazdów, których dotyczyło. Co ważniejsze w tej sytuacji – Wojkowiczanin miał wydane przez Sąd Rejonowy w Będzinie dwa zakazy prowadzenia pojazdów, które miały przestać obowiązywać dopiero w przyszłym roku.

W trakcie kontroli policjanci sprawdzili także stan techniczny pojazdu, który – według komunikatu – pozostawiał wiele do życzenia. Brakowało także obowiązkowego wyposażenia pojazdu. Wobec powyższego mundurowi zatrzymali dowód rejestracyjny pojazdu drogą elektroniczną. Najbardziej kosztowny dla kierowcy będzie także brak obowiązkowego ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej (OC). Ze sprawdzonych rzeczy jedynie trzeźwość kierowcy nie budziła zastrzeżeń.

Pojazd został przekazany obecnemu na miejscu znajomemu mężczyzny, który zobowiązał się do jego odwiezienia na miejsce postoju i zabezpieczenia.

W związku ze złamaniem sądowych zakazów prowadzenia pojazdów, co jest przestępstwem, postępowanie przejmie Prokuratura Rejonowa w Będzinie, a finał będzie miał najprawdopodobniej miejsce przed Sądem Rejonowym w Czeladzi. W takim przypadku wykroczenia – w tym przypadku wprowadzenie w błąd władz co do swojej tożsamości oraz naruszenie przepisów ruchu drogowego – rozpoznaje się łącznie z zarzutami karnymi.

Nie jestem podobna do zdjęcia przez makijaż permanentny!

Z bardzo podobnym zdarzeniem, jak w Wojkowicach, mieli do czynienia funkcjonariusze patrolu będzińskiej policji w Siewierzu.
Na tamtejszej stacji paliw sieci »Orlen«, w poniedziałkowy ranek, 2 lutego 2026 roku, zatrzymano do kontroli kierującą samochodem osobowym marki Citroën. Powodem było niedostosowanie się przez nią do znaku zakazu wjazdu.

Kierowczyni oświadczyła, że nie ma dokumentów, a swoje dane podała ustnie. Policjanci sprawdzili w systemach wskazaną osobę i nabrali wątpliwości, czy to na pewno kontrolowana kobieta, a to ze względu na jej niewielkie podobieństwo do wizerunku widniejącego w systemie. Kobieta tłumaczyła się, że to ze względu na zabiegi medycyny estetycznej, które przeszła.

Powyższe tłumaczenie nie przekonało mundurowych. Dalsze czynności i sprawdzenie danych pojazdu, który miał należeć do ojca kobiety, wskazywały jako właścicielkę 41-letnią mieszkankę miejscowości w gminie Łazy (powiat zawierciański). Policjanci drążyli, aż kobieta przyznała, że to ona jest właścicielką pojazdu, zaś wcześniej podała dane swej siostry. Tłumaczyła, że chciała uniknąć odpowiedzialności za złamanie zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych, który obowiązuje do listopada tego roku.

Ponieważ złamanie sądowego zakazu jest przestępstwem, sprawę prowadzi Prokuratura Rejonowa w Zawierciu. Dalszym etapem będzie najprawdopodobniej rozpoznanie zarzutu przez Sąd Rejonowy w Zawierciu, łącznie z wykroczeniami, czyli złamaniem przepisów ruchu drogowego i wprowadzeniem funkcjonariuszy w błąd co do swojej tożsamości.

Karetka na parkingu Rejonowego Pogotowia Ratunkowego w Sosnowcu przy ulicy Kombajnistów. 18 czerwca 2025.

Może Cię zainteresować:

Poród na parkingu w Wojkowicach… przez nogawkę spodni! Matka twierdzi, iż… nie wiedziała, że jest w ciąży!

Autor: Robert Lechowski

07/07/2025

Sączów (gmina Bobrowniki, powiat będziński). Zatrzymanie pijanego Ukraińca bez prawa jazdy przez funkcjonariuszy Komisariatu Policji w Wojkowicach. 8 czerwca 2025.

Może Cię zainteresować:

Dlaczego nie został aresztowany Ukrainiec, który uciekał po pijanemu przed Policją? Prawo jazdy stracił jeszcze w Ukrainie… za pijaństwo! Miał 2 promile alkoholu!

Autor: Robert Lechowski

09/06/2025

Prezentacja – klimatyzacja, kołdry, garnki – ilustracja poglądowa

Może Cię zainteresować:

„Kup Pan klime!” Seniorka nabyła na prezentacji klimatyzator w wyjątkowej cenie. Wyjątkowej, bo… 10-krotnie zawyżonej

Autor: Robert Lechowski

03/03/2026

Reklama