Akcja jak z filmu sensacyjnego rozpoczęła się około godziny 11:00 w piątek, 31 lipca 2026 roku, w Sosnowcu. To właśnie tam policjanci z katowickiej grupy »Speed« patrolowali nieoznakowanym radiowozem drogę krajową nr 94.
Policyjna pogoń przez Pogoń za BMW
Tam zauważyli samochód marki BMW, któremu zainstalowany w radiowozie sprzęt pomiarowy zmierzył prędkość jako przekraczającą dopuszczalną w tym miejscu. Funkcjonariusze włączyli sygnały dźwiękowe i świetlne (tak zwane „koguty”) wzywające kierowcę BMW do zatrzymania się. Ten jednak nie tylko zignorował je, ale podjął próbę ucieczki.
„Mężczyzna uciekał przed patrolem drogowym z naszej komendy Drogą Krajową nr 94 w kierunku Sosnowca. Potem zmienił kierunek i wjechał na drogę ekspresową S86 w stronę Będzina.” – powiedział redakcji 24Zagłębie mł. asp. Sebastian Chojnacki – zastępca rzecznika prasowego Komendy Miejskiej Policji w Katowicach.
Według doniesień »RMF FM« BMW miało zahaczyć o ciężarówkę podczas wyprzedzania innych pojazdów, a także wjechać w policjanta gdy ten się do niego zbliżył podczas postoju oraz uszkodzić nieoznakowany radiowóz. Policjanci mieli użyć broni, oddając sześć strzałów ostrzegawczych w powietrze i dwa strzały w opony BMW, co miało zakończyć pościg. To samo źródło mówi też o zatrzymaniu uciekiniera w wyniku zderzenia jego samochodu z radiowozem lub ciężarówkami. W wyniku zderzenia kierowca BMW miał doznać urazu ręki i zostać odwieziony do szpitala w eskorcie policji. Stan rannego policjanta ma być stabilny.
Niestety nie udało się zweryfikować tych informacji, gdyż policja katowicka odsyła do będzińskiej ze względu na to, że pościg zakończył się na jej terenie. Zaś policja będzińska odsyła do Katowic ze względu na to, że patrol podlegał policji katowickiej. W Komendzie Wojewódzkiej Policji nie było nikogo, kto odpowiedziałby na nasze pytania. Zaktualizujemy materiał jak tylko uda nam się dowiedzieć czegoś więcej.
„Pościg zakończył się po kilkunastu minutach w okolicy centrum handlowego »M1«. Na ten moment nie mamy więcej informacji.” – powiedział nam mł. asp. Marcin Szopa – rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Będzinie.
Przedstawiciele obu komend mówią zgodnie, że czynności w takim przypadku trwają zazwyczaj kilka godzin po zakończeniu akcji.
Kierowca, który uciekał, to 31-letni Sebastian Z., względem którego orzeczono wcześniej prawomocnie zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, który w momencie zdarzenia był aktywny.
Chcesz być na bieżąco? Zapisz się na nasz biuletyn informacyjny!
Możliwe konsekwencje
Dokładnie nie wiemy, co na sumieniu miał uciekinier. Wiadomo jednak, co grozi za prowadzenie pojazdu mimo orzeczonego zakazu. Od 29 stycznia 2026 roku obowiązują zaostrzone przepisy kodeksu karnego, które przewidują za powyższe przestępstwo:
- dożywotnią utratę uprawnień,
- konfiskatę pojazdu lub nawiązkę na rzecz Skarbu Państwa w wysokości od 5 do 500 tysięcy złotych, jeśli pojazd nie był wyłączną własnością kierującego,
- karę bezwzględnego pozbawienia wolności, której zawieszenie może nastąpić tylko w naprawdę usprawiedliwionych przypadkach.
Prawdopodobnie w przyszłym tygodniu wiadomo będzie, czy Sebastianowi Z. zostaną postawione także zarzuty w związku ze zranieniem policjanta, ucieczką przed policją i ewentualnie innymi przewinami. Sprawa zapewne będzie objęta nadzorem Prokuratury Rejonowej w Będzinie.
Pomóż nam stworzyć najlepszy portal dla Zagłębia Dąbrowskiego. Weź udział w krótkiej ankiecie – odpowiedz na pytania. Z góry dziękujemy!


