59-letni mieszkaniec Sosnowca zmierzył się z bardzo nieprzyjemną dla siebie sytuacją tuż przed północą w ubiegły czwartek, 26 marca 2026 roku. W okolicy ulicy Ostrogórskiej miał podejść do niego 45-latek, który od jakiegoś czasu przebywa w okolicy i w bliżej jeszcze nieustalonych okolicznościach wyciągnąć go przemocą z samochodu.
Nocny rozbój w Sosnowcu. Sprawcą recydywista z Rybnika
„Mężczyźni byli sobie znani, ale według naszych ustaleń – nie byli kolegami. Trudno jest w tej chwili określić, jakie były motywy sprawcy, to będzie przedmiotem śledztwa. Wiadomo natomiast, że podejrzany, który pochodzi z Rybnika. Był już wcześniej skazywany za przestępstwa przeciwko mieniu.” — powiedziała redakcji 24Zagłębie podkom. Katarzyna Cypel-Dąbrowska – Rzecznik Prasowy Komendy Miejskiej Policji w Sosnowcu.
Rybniczanin odjechał zabranym napadniętemu samochodem Renault Scenic, zabierając należące do ofiary rzeczy, w tym pieniądze oraz telefon komórkowy. Sam pojazd zaś należał do jeszcze innej osoby – 46-letniego kolegi napadniętego mężczyzny.
Zatrzymany za Wojkowicami. Jest tam znane więzienie. Czyżby oglądał miejsce przyszłego zamieszkania?
Poszkodowany zawiadomił Policję, która rozpoczęła akcję mającą na celu ustalenie i zatrzymanie sprawcy. Tego jednak schwytać pozwolił przypadek. Kilka godzin po zdarzeniu, około godziny 3:00, funkcjonariusze Komisariatu Policji w Wojkowicach interweniowali w Strzyżowicach w rejonie przystanku autobusowego. Zgłoszenie dotyczyło spożywania alkoholu w samochodzie. Okazało się, że wspomniany samochód to skradziony wcześniej Renault, a spożywającym alkohol w nim jest mężczyzna, który miał dokonać rozboju.
Po przesłuchaniu zatrzymany usłyszał od prokuratora zarzut dokonania rozboju, którego dopuścił się w warunkach recydywy. Na wniosek śledczych Sąd Rejonowy w Sosnowcu zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się na nasz biuletyn informacyjny!
Zagrożenie karą nawet do 22,5 roku więzienia!
Przestępstwo, które zarzuca się podejrzanemu to rozbój, za który grozi kara pozbawienia wolności od 2 do 15 lat (art. 280 § 1 kodeksu karnego). Ponieważ mowa jest o recydywie, to:
- w przypadku popełnienia podobnego przestępstwa w ciągu 5 lat od odbycia co najmniej 6-miesięcznej kary, sąd musi skazać na karę wyższą niż minimalna i nie wyższą, niż najwyższa przewidziana za konkretne przestępstwo, powiększoną o połowę (art. 64. § 1 kodeksu karnego),
- w przypadku recydywy wielokrotnej i odbycia przynajmniej rocznej kary w ciągu ostatnich 5 lat, sąd musi skazać na karę o połowę wyższą niż minimalna przewidziana za to przestępstwo i nie wyższą, niż najwyższa przewidziana, powiększona o połowę (art. 64. § 2 kodeksu karnego).
Policja jeszcze nie ma kompletnych informacji, ile razy podejrzany był skazywany za przestępstwa przeciwko mieniu, a od tego będzie zależeć wymiar kary. Teoretycznie to nawet 22,5 roku więzienia, choć tak surowe wyroki dotyczą zazwyczaj dużo brutalniejszych rozbojów. Wiadomo jednak, że przy recydywie kara w zawieszeniu jest praktycznie niemożliwa, więc najprawdopodobniej mężczyzna trafi do więzienia, choć nie wiadomo na jak długo. Czy to będzie Zakład Karny w Wojkowicach, niedaleko od którego go ujęto?
Pomóż nam stworzyć najlepszy portal dla Zagłębia Dąbrowskiego. Weź udział w krótkiej ankiecie – odpowiedz na pytania. Z góry dziękujemy!


