Dlaczego ukradł defibrylator? Bo nikt nie pilnował. Taki to musi – inaczej się udusi. A potrzebujący traci szansę na życie
Jakiś czas temu z budynku biblioteki w sosnowieckim Juliuszu zniknął defibrylator do ratowania życia w przypadku zatrzymania krążenia. Odnalazł się w mieszkaniu przy tej samej ulicy podczas interwencji policyjnej w zupełnie innej sprawie. Złodziej nie umiał nawet powiedzieć, w jakim celu w ogóle zabrał urządzenie AED!